Feb 25 2010
Kłopoty z sekciarzami
Janusz Korwin-Mikke, założyciel UPR, przez lata jej prezes, klasyczny konserwatywny liberał, ma kłopoty z opanowaną przez sektę gazetopolską niegdyś swoją macierzystą organizacją. Oto w szyderczym oświadczeniu UPR, po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie emerytur dla funkcjonariuszy SB i członków WRON – młodzi hunwejbini atakują Starego Prezesa o to, że „przez długie lata popierał przywileje emerytalne SB i WSI. Od pół roku Janusza Korwin-Mikkego nie ma już w UPR. Wyrok TK jest wiec jego osobistym sukcesem politycznym, do którego UPR nie rości sobie pretensji”. O ile wiem, to JKM, stary konserwatysta, nie tyle popierał „przywileje emerytalne SB i WSI”, co był przeciwny naginaniu prawa do bieżącej polityki realizującej „ideę sprawiedliwości społecznej” (na to powołują się zwolennicy tzw. dezubekizacji).
Obecny wiceprezes UPR komentuje: „Janusz Korwin-Mikke pozuje na pogromcę socjalizmu. Gdy jednak uważniej przyjrzeć się jego działalności i wygłaszanym poglądom, można zauważyć niepokojącą zbieżność w niektórych sprawach z linią Adama Michnika. Łączy ich znamienne hasło „Odpieprzcie się od Generała!”. Dzisiejszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego to swoisty triumf myśli politycznej p. Mikkego w sprawie rozliczenia z PRL. Unia Polityki Realnej zdecydowanie odcina się od takiego rozumienia naszej najnowszej historii”.
Tak, bez wątpienia „rozumienie naszej najnowszej historii” JKM i sekciarzy z UPR jest różne. Oni mają po lat naście, a on w PRL przeżył kawał życia, oni mają jakobińskie przekonanie o swojej nieomylności i wystawiają wszystkim naokoło świadectwa moralności, on jest wierny myśleniu konserwatywnemu – w stylu Kisiela, Aleksandra Bocheńskiego czy Mirosława Dzielskiego. Oni wieszają nad łóżkami portrety Wildsteina czy Sakiewicza i powtarzają lewackie hasła o „sprawiedliwości społecznej”, on zachowuje umiar i powściągliwość sądów. O historii, niestety, wielkiego pojęcia nie mają, nadrabiają za to tupetem i brakiem wychowania. Prawica oznaczać powinna szacunek dla starszych, pokorę i dążenie do poznania prawdy. A tu nic z tego – pachnie zwyczajnym intelektualnym bolszewizmem i maoistowską rewolucją kulturalną. To smutne, że tak duża część młodego pokolenia, także tego odwołującego się do myśli narodowej, uległa taniej propagandzie KOR-u bis, czyli złośliwej odmianie neotrockizmu najpełniej wyrażanego przez „prawicowy” dodatek do „Gazety Wyborczej”, czyli „Gazetę Polską”.
Panie Januszu, trzymaj się Pan, bo to Pan jest w prawdzie, a nie oni.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.