Nov 15 2008

Z tarczą w nocniku?

Published by engelgard at 10:12 pm under Uncategorized

Tarcza antyrakietowa w Polsce wisi na włosku. Jeszcze parę miesięcy temu było nie do pomyślenia, by przywódcy państw zachodnich otwarcie krytykowali ten pomysł. Teraz, po klęsce republikanów w USA, robią to jeden po drugim. Najpierw Silvio Berlusconi nazwał tarczę ?antyrosyjska prowokacją?, ale uznano to za kolejny ?wybryk? ekscentrycznego polityka. Kiedy jednak podczas szczytu UE-Rosja w Nicei uczynił to prezydent Francja Nicolas Sarkozy ? sprawa stała się poważna. Sarkozy stwierdził bowiem, że tarcza nie jest Europie potrzebna, że decyzję w tej sprawie podjęło ?kilka krajów Europy? bez żadnych konsultacji z innymi, że Rosjanie nie powinni instalować swoich rakiet w obwodzie kaliningradzkim, a Amerykanie tarczy w Polsce i w Czechach. Francuskiego prezydenta poprał szef Komisji Europejskiej Manuel Barroso. Na razie Niemcy nie wypowiedziały się w tej kwestii, ale prasa nad Renem sugeruje, że Angela Merkel powinna przekonać Baracka Obamę, by porzucił projekt ekipy Busha.
Tak oto, nad tarczą w Redzikowie zawisły ciemne chmury, czym mieszkańcy pewnie się nie martwią, bo w większości są jej przeciwni, tak jak zdecydowana większość Polaków (60 do 24 dla przeciwników tarczy). Nerwowo za to zachowuje się rząd i minister Radosław Sikorski. To nie dziwi, bo okazuje się, że w lecie 2008 roku dał on się zwyczajnie podpuścić i zgodził się ? nagle, bez powodu ? na podpisanie umowy z USA, mimo że wcześniej dzielnie się temu opierał. Dlaczego podpisał? Bo uległ starszakowi gruzińskiemu, uległ psychozie strachu i histerii mediów. Celem operacji Saakaszvilego ?Czyste pole? (czyli ataku na Osetię Płd.) było rzekomo przywrócenie ?porządku konstytucyjnego? na terytorium całej Gruzji. Ale był ponadto cel drugi, ukryty ? wywołanie kryzysu, który miał pomóc gasnącemu kandydatowi republikanów ? McCainowi. Dzisiaj staje się to jasne jak słońce. Już nie tylko Władimir Putin tak twierdzi, zgadzają się z tą tezą także na Zachodzie, by wspomnieć tylko Johna Greya. Plan był taki ? sprowokować Rosję, a następnie wytworzyć stan histerii wobec zagrożenia ?odradzającym się imperium?. Prawie się udało, prawie. Niejako przy okazji plan zakładał wymuszenie na Polsce zgody na tarczę. Tusk przestraszył się, że będzie okrzyczany ?rosyjskim agentem? i zwyczajnie pękł. Teraz widać wyraźnie, że pękać nie musiał, ale wtedy, kiedy Lech Kaczyński szalał w Tbilisi, a sondaże wskazywały, że Polacy są mocno przestraszeni, a nawet popierają szarżę Kaczyńskiego ? uznał, że trzeba ?rozbroić minę?.
Po paru miesiącach sytuacja jest jednak inna ? z Waszyngtonu napływają coraz bardziej sceptyczne głosy na temat tarczy, a Europa głośno już mówi ?nie?. Czesi, którzy ustami rządu wydają wojownicze okrzyki ? też mogą sami się załatwić, bo w ich parlamencie, wobec miażdżącego sukcesu lewicy w wyborach do senatu ? ratyfikacja umowy z USA nie jest pewna. Po co więc było się spieszyć? Jeśli tarcza padnie, to nasz rząd wyjdzie zwyczajnie na durnia.

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.